Uwaga mgła!

Untitled-1

Dziś w Knurowie od rana mgła, miejscami rzadsza, a w innych miejscach gęstsza. Uwaga też na przygruntowe przymrozki, które miejscami jeszcze trzymają gołoledź na drodze.

Przy okazji chcielibyśmy kierowcom przypomnieć o obowiązku włączania świateł w samochodach, nawet w dzień. Jednocześnie chcemy przypomnieć i naświetlić pewien problem i postarać się wyjaśnić co nieco. Światła do jazdy dziennej, czyli tzw. LEDy, służą do jazdy w dzień, w idealnych warunkach drogowych. Idealnymi warunkami pogodowymi na pewno nie są mgły i zamglenia, a także deszcz. W czym problem? O ile światła do jazdy dziennej włączają się z przodu i bynajmniej nie po to, by oświetlać drogę, o tyle świateł dziennych z tyłu nie ma. Po co nam światła z tyłu? W ogóle po co nam światła? Pierwszą rolą świateł w samochodzie było oświetlanie drogi w ciemności. Więc po co nam światła z tyłu? Światła z tyłu są po to, by widział nas kierowca jadący za nami. Mówiąc wprost, by nie wjechał nam w kuper. Ale… taką rolę pełnią też światła przednie. Drugą podstawową funkcją świateł, jest informacja dla innych użytkowników drogi, że w jego kierunku lub przed nim, znajduje się inny pojazd. To samo tyczy motocykli, skuterów, rowerów, elektrycznych wózków „emeryta” itd. Światła są po to, żeby inny użytkownik drogi wiedział, że my, tu i teraz, poruszamy się jakimś pojazdem. Za starych dobrych czasów nawet wozy zaprzęgane końmi czy wołem, miały latarnie. Żeby pokazać, jak ogromne znaczenie mają włączone światła w samochodzie, kilka fotek z dzisiaj.

Untitled 1

Czerwoną strzałką zaznaczyłem pojazd, który wyjeżdża z bocznej ulicy. Ja wiem, że on tam jest, bo to przeżyłem i cofnąłem nagranie wstecz.

Untitled 2

10 sekund później pojawia się wyraźny zarys sylwetki pojazdu, choć można tylko zgadywać, czy to pojazd. Pan prawdopodobnie jedzie na światłach dziennych, czyli LEDach. To, że go ujrzałem w tym miejscu, to zasługa rzadszej mgły i niczego więcej. Na tej drodze mgła potrafi zmieniać gęstość kilkukrotnie od rzadkiej, do bardzo gęstej. Gdyby jechał ktoś inny niż ja, mniej rozważny, to miałby duże szanse na wjechanie temu panu w tył auta.
Co dają światła przednie? Kolejne fotki to wyjaśnią.

Untitled 3

Na powyższym zdjęciu widać czarno na białym, że obrysu samochodu jeszcze nie widzę, ale już pojawiają się przebłyski przednich reflektorów (nie LEDów).

Untitled 4

Na tym zdjęciu widać już bardzo wyraźnie przednie światła i wstępny zarys sylwetki, choć jest on jeszcze niewyraźny.

Inną kwestią jest to, że ogrom kierowców montuje światła do jazdy dziennej źle, a o za tym idzie, niezgodnie z prawem. Odnosi się to do tego, co poruszone zostało wyżej – światła informują innych kierujących o naszej pozycji. Jak zatem prawidłowo i zgodnie z przepisami zamontować LEDy? Obrazek pochodzi ze strony policji warszawskiej
montaż_LED

Dlaczego jest to tak istotne? Ponieważ światła informują innych kierujących o naszej pozycji, zamontowanie LEDów w innych pozycjach niż określone w przepisach, wprowadzają innych kierowców w błąd, co do wielkości pojazdu, jaki nadjeżdża z naprzeciwka, co może spowodować wypadek. Ile razy mijaliście ciężarówkę z LEDami, zamontowanymi na „grilu” od chłodnicy? W takich warunkach jak dzisiejsze, z daleka byłoby widać „pojazd” o szerokości 1m, a nie o szerokości ciężarówki. Dlatego drodzy kierowcy zwracajcie uwagę na dwie rzeczy:
– prawidłowy montaż LEDów
– w sytuacji występowania takiej pogody jak dzisiejsza, włączajcie normalne światła i nie ufajcie LEDom, bo chodzi o bezpieczeństwo Wasze i innych.

Pamiętajcie – nie każdy kierowca jeździ bezpiecznie, więc dołóżcie wszelkich starań, by wina wypadku nie leżała po Waszej stronie, a zła widoczność Waszego pojazdu, to Wasza wina, a nie nadmiernej prędkości innego kierowcy. Tak niestety działa prawo.

Możesz zostawić odpowiedź, lub śledzić ten wątek.

Leave a Reply


Powered by WordPress, GamesWorld Theme by WordPress Themes Gallery, spolszczenie i modyfikacje gouombek